Jak Łukasz Szumowski dane prezentował...

Minister zdrowia Łukasz Szumowski porównał liczbę wykonanych testów w Polsce do Francji, Wielkiej Brytanii i USA według stanu na podobną liczbę osób zarażonych.

 

Gdy Polska zrobiła 344 testów #koronawirus na 1 mln mieszkańców, to na podobnym etapie Francja wykonała 17 testów na 1 mln osób, a USA 10 testów na 1 mln - powiedział prof. Łukasz #Szumowski @MZ_GOV_PL

Ludzie muszą zrozumieć, że testowanie wszystkich to paraliż służby zdrowia! pic.twitter.com/KNR77FNurf

— Artur Stelmasiak (@ArturStelmasiak) March 20, 2020

Źródło: Twitter, wpis zamieszczony przez sympatyka PIS

Łukasz Szumowski porównał liczbę zarażonych nie uwzględniając wielkości populacji w Polsce, USA, czy Francji. Natomiast przy ilości wykonanych testów na obecność SARS-CoV-2 uwzględnił wielkość populacji mówiąc już o ilości testów na milion mieszkańców!

Panie Ministrze Szumowski, co to ma być?

Przecież to jest skrajna demagogia.

Wyjaśniamy dlaczego

Załóżmy, że w USA jest 100 głównych ognisk zarażenia SARS-CoV-2 i 50.000 zarażonych. Na stan 50.000 zarażonych wykonano przykładowo 500 tys. testów.

Testy przeprowadzano tam gdzie miały miejsce ogniska zakażenia. W stanach w których nie było zarażeń nie było testów.

Łukasz Szumowski rozbija 500 tys. testów na 330 mln obywateli USA, mówiąc ile wykonano testów na 1 mln mieszkańców.

Porównuje, że w Polsce (przykładowo) przy 50.000 zarażonych jest 200.000 testów i jest to znacznie więcej na 1 milion mieszkańców niż w USA.

(Przykładowe dane, specjalnie wyższe niż aktualne w Polsce, by było widoczne, że są to dane czysto hipotetyczne.)

Wniosek jaki wyciąga minister, w Polsce jest dobrze z ilością testów.
 

Przechodzimy do faktycznych danych

Na przykładzie danych z Wlk. Brytanii i Polski pokażemy jaką kreatywną prezentację zaserwował nam minister zdrowia.

Przy 373 zarażonych w Wlk. Brytanii było 388 testów na 1 milion mieszkańców.

Przy 387 zarażonych w Polsce było 344 testów na 1 milion mieszkańców.

Taka prezentacja w wykonaniu Szumowskiego ma wskazywać, że sytuacja jest podobna.

A czy jest podobna?

Przyjmijmy, że mieszkańców w Wlk. Brytanii jest 67 mln, a w Polsce 38 mln.

W Wlk. Brytanii wykonano testów 67 x 388 =25 996

W Polsce wykonano testów 38 x 344 =13 072

Dzielimy liczbę testów przez liczbę zarażonych by otrzymać liczbę testów jaka przypada na jednego zarażonego:

W Wlk. Brytanii jest to 25 996 / 373 = 69,7

W Polsce jest to 13 072 / 387 = 33,8

Testów wykonanych w Wlk. Brytanii było ponad dwukrotnie więcej w stosunku do liczby zarażonych niż w Polsce (przy podobnej liczbie zarażonych wynoszącej ok. 360).

Panie Ministrze Szumowski, porównanie liczby testów na 1 milion mieszkańców ma sens jeśli porównujemy to z liczbą zarażonych na 1 mln mieszkańców. I taką relację podaje np. Our World in Data, także WHO i każdy kto kieruje się zdrowym rozsądkiem.

[Stosunek liczby testów na milion mieszkańców do liczby zarażonych na milion mieszkańców to jest dokładnie tyle samo co stosunek liczby testów do liczby zarażonych (dla Wlk. Brytanii: 388 / (373/67) = 69,7 = 25 996 / 373.)]

Poniżej dane z Our World in Data:


 

 

Gdyby Łukasz Szumowski został ministrem zdrowia Luksemburga…

Na dzień 6 kwietnia 2020 r. zarażonych w Luksemburgu było 2843 osoby.

Testów łącznie wykonano 24 291.

Źródło:
https://msan.gouvernement.lu

Liczba mieszkańców Luksemburga 602 tys.


W Polsce na dzień 2 kwietnia 2020 r. mieliśmy zbliżoną liczbę zarażonych (dokładnie pozytywnych testów): 2 946

Testów łącznie wykonano: 61 491.

Porównanie:

Testów na 1 mln mieszkańców w Polsce było: 1618.

Testów na 1 mln mieszkańców w Luksemburgu było: 40 350.

 

Przy podobnej liczbie osób zarażonych w Luksemburgu i w Polsce wykonujemy 25-krotnie więcej testów na milion mieszkańców.”

Minister Zdrowia Luksemburga

Łukasz Szumowski *

----------
*
Łukasz Szumowski oczywiście nie miał okazji bycia ministrem zdrowia Luksemburga, to wyłącznie paralela, mająca pokazać absurdalność prezentacji danych dotyczących Polski.

Powyżej przedstawiliśmy dokładnie taki sam model prezentacji danych jaki Łukasz Szumowski zastosował będąc ministrem zdrowia Polski.

Należy wspomnieć, że Luksemburg jest chyba w najtrudniejszej sytuacji i ma najwięcej zakażonych na 1 milion mieszkańców. Władze Luksemburga może nawet chciałyby pokazać, że u nich wcale nie jest tak źle i są niedoścignionym liderem w liczbie testów ...na 1 milion mieszkańców, może więc skorzystają z podpowiedzi Łukasza Szumowskiego.


Powrót do przeszłości

Jest jeszcze inny powód pokazujący jak wielkim populistą jest Łukasz Szumowski.

Na początku pandemii w Europie nie było zbyt wielu testów, porównanie wstecz do krajów które wcześniej miały taką samą liczbę zarażonych jak Polska jest więc demagogią.

Liczba wykonywanych testów we Włoszech, Francji czy w Niemczech dynamicznie rośnie. I tylko pośrednio ma ona związek z większą liczbą osób zarażonych. Testy na obecność SARS-CoV-2 są bardzo pomocne w izolowaniu osób chorych, dlatego walczącym z pandemią zależy na wykonywaniu ich w jak największej liczbie.

A Szumowski coś mówi, że dostosowuje liczbę testów do ilości osób zarażonych i idzie zgodnie z planem...

Niech Łukasz Szumowski porówna ile obecnie wykonuje się testów w różnych krajach.

Link poniżej pokazuje, że jesteśmy na szarym końcu w liczbie testów na 1 milion mieszkańców:

www.euractiv.pl/section/

Gdzie tkwi sedno małej liczby wykonywanych testów w Polsce. Wąskim gardłem jest liczba laboratoriów (i laborantów!) oraz niewielka liczba maszyn PCR do wykonywania testów.

Na konferencjach Szumowski mówił ile to testów rozdysponował… Rzeczywiście mamy zapas patrząc na mizerne moce do wykonywania testów. Proponuję zatem ministrowi Łukaszowi Szumowskiemu i stacji TVP prezentację współczynnika ilości testów do dyspozycji do dziennych mocy przerobowych, w tej kategorii możemy być w ścisłej czołówce...


Polski rząd mówi,

że u nas sytuacja jest dużo lepsza, że sprawnie walczymy z pandemią.

Nie mówmy jednak o błędach Włochów czy Hiszpanów. Każdy wie, że są to destynacje turystyczne dla Chińczyków. W Rzymie co drugi człowiek robiący zdjęcia to był Chińczyk.

Na czym polega demagogia rządu najlepiej pokazuje zawieszenie lotów LOT-u do Azji i puszczanie w TVP INFO na okrągło informacji, że w związku z sytuacją w Chinach LOT zawiesił połączenia.

Tyle że jeszcze przez tygodnie na Okęciu lądowały samoloty Air China…

Gdyby Polska była takim samym celem turystycznym jak Włochy i Hiszpania mielibyśmy podobną lub gorszą sytuację. Nie byliśmy przygotowani ze środkami ochrony osobistej na epidemię o wiele mniejszą. Maseczek nie było nie tylko dla ludności ale także dla personelu medycznego.